Miło mi Was w końcu poznać, bo czytam to forum od dobrych paru tygodni. Pracuję jako zarządca placówki oświatowej i odpowiadam za to, by nasza szkoła funkcjonowała bez żadnych zakłóceń od strony logistycznej. Zamawianie kredy, komputerów, organizacja remontów w wakacje – to moja codzienna rzeczywistość. Bywa wesoło, szczególnie kiedy trzeba zdobyć coś na cito na dzień przed wizytacją kuratorium. Poza pracą mam jednak zupełnie inny świat, bo od dziecka kręci mnie fotografia analogowa. Zbieram stare aparaty z lat osiemdziesiątych, wywołuję klisze w łazience i spędzam wolne wieczory w ciemni, próbując uchwycić fajne kadry z naszego miasta. Wyczyściłem niedawno stary obiektyw kupiony na giełdzie i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Fajnie jest czasem zwolnić tempo i poczekać na zdjęcie parę dni, zamiast robić setki fotek telefonem. Chętnie podzielę się doświadczeniem w sprawach zakupu sprzętu, ale równie chętnie pogadam o dobrych filmach czarno-białych.